Po nowym roku, jako wolny kundel, będę miał raz jeszcze swobodny dostęp do swojego ogona. I, o raju, ale będę z tego korzystał! O ile abstynencja wzmacnia może nieco motywację, to doprowadza także do frustracji i nie pozwala skoncentrować myśli. Często uniemożliwia zaśnięcie. No a samopodniecanie się i orgazm jest czymś zdrowym, koniecznym i jeszcze na dodatek pali kalorie. Same plusy! Mam tylko nadzieję, że nie sprawi także, że odechce mi się szukać stałej partnerki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz