Jakoś tak wychodzi, że moje pożegnanie z Panią staje się nieco mniej drastyczne niż myślałem...Raczej zaczyna to już powoli następować, bo przez Święta kontakt już nieco zamarza, a z powodu różnych spraw, które zajmują Pani Głowę, nie ma już takich intensywnych wymian wiadomości jak niegdyś. Cóż, oczywiście to wszystko rozumiem i będę trwać cierpliwie przy Właścicielce.
Zresztą nawet po nowym roku nie zamierzam przecież nigdzie odchodzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz