Okres Świąt to okazja do pofolgowania sobie - można zwykle być na diecie, ale przecież w Boże Narodzenie po prostu się nam "należy" i nie musimy zaciskać pasa. Moja nadwaga pewnie też wzniesie się na kolejne poziomy, co oznacza, że w nowym roku będę musiał solidnie schudnąć. I to bez pomocy Pani, przy której osiągnąłem w pewnym momencie rekordowo niską wagę. Czas pokaże czy chęć zdobycia partnerki będzie silniejsza od żądzy chipsów...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz