W zeszłym roku udało mi się wytrzymać ponad 50 dni bez orgazmu, bo kompletnie libido nie miałem. Ostatnio zaczyna być podobnie. Dostałem dzisiaj zezwolenie na "potrzepanie" sobie, ale byłem tak zmęczony, że kompletnie nie miałem "weny". Coś tam sobie machałem, ale łapałem się na tym, że myślę przy tym o rzeczach kompletnie niezwiązanych z seksem. Czasem i bywają takie dni...
Zobaczymy, czy Pani zezwoli mi na przełożenie trzepania. Przed świętami będę mieć mało czasu na tego typu sprawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz