czwartek, 20 października 2016
Dzień 389 - Zen
Pani ostatnio stwierdziła, że za dużo myślę. Fakt, ciągle się zastanawiam nad sensem życia ostatnio - zarówno w znaczeniu uniwersalnym, jak i personalnym. Jestem już stary, powoli dochodzę do 30-tki, najwyższa pora się "ogarnąć" życiowo. Niestety, jakoś niezbyt to idzie. W zasadzie w ogóle, bo nic przecież z tym nie robię.
Na taki nastrój najlepszą metodą jest niemyślenie o tym. Życie jest naprawdę bez sensu - brzmi to jak tekst emo, ale jak się pomyśli, to ciężko nie dojść do takiego wniosku. W zasadzie to cały wszechświat jest bez sensu, no bo jak to - powstało coś z niczego i tylko po to by za miliardy lat znowu stać się niczym? Im dłużej się nad tym myśli, tym bardziej marny się człowiek czuje. Dlatego zasada "nie myśleć" może się sprawdzić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz