Dobra, a czy scat jest w ogóle zdrowy? Odpowiedzią jest raczej oczywiste "nie", ale rozwińmy ją.
Zacznijmy od self-scatu. W internecie można znaleźć odpowiedzi na wiele różnych pytań, także na to, czy są jakieś korzyści ze zjadania swojego własnego guana (bo urynoterapia jest nawet popularna). Okazuje się, że o ile nie ma tutaj zbytnich korzyści, to nie ma także żadnych medycznych przeciwwskazań! Odchody zawierają pełno baterii oraz niestrawionych resztek pożywienia - jednak o ile są to nasze własne produkty, które nigdzie nie leżały, to konsumujemy jedynie nasze własne bakterie, które już i tak goszczą w naszym przewodzie pokarmowym. Niestrawione resztki albo pozostaną dalej niestrawione, albo organizmowi za drugim razem uda się je przetworzyć i wydobyć z nich wartości odżywcze.
W przypadku innych osób sprawa jest już trudniejsza. Wraz z odchodami dostajecie sporą dawkę przeróżnej flory bakteryjnej z którą Wasz organizm nie jest zapoznany. Istnieje też ogromna szansa na zarażenie się jakimś choróbskiem, musicie więc mieć pewność, że "karmiciel/ka" jest w 100% zdrowy/a, a to nie zawsze łatwo wykryć. W przypadku zdrowej osoby nie jest jeszcze tragicznie, ale obce bakterie mogą doprowadzić do małych rewolucji jelitowych;) Jak już planować "dietę" od jednej konkretnej osoby, to dobrze rozpoczynać przygodę od małych kawałków - wtedy stopniowo można wprowadzać nowych lokatorów do naszego jelita, co na przyszłość pozwoli strawić wszystko, bez większych anomalii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz