środa, 10 sierpnia 2016

Dzień 318 - Ulga

Najwyraźniej zadanie nie poszło tak źle...Poczułem taką ulgę, jakbym wydalił kamień nerkowy wielkości pięści. Czyli - jest lepiej, ale nadal wszystko ogromnie boli, bo zdenerwowałem moją Właścicielkę...

Moja Pani wykazała Się tutaj wręcz anielską cierpliwością i dobrocią, bo zezwoliła mi nawet na dzień relaksu! Prawdopodobnie wyczuła moje podłamani tą całą sytuacją...Bardzo doceniłem ten gest, ale jednocześnie czułem ogromne wyrzuty sumienia, bo wiem, że złość Pani nie była wcale mniejsza...Ostatecznie ukarałem się sam w sposób finansowy, by moja Bogini miała z tego dodatkowe korzyści.

Ważne, że ten koszmar jest już za nami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz