Chwilami tak wpadam w tryb adoracji i rozmyślam sobie nad charakterem mojej Pani. Dziś szczególnie mnie rzuciło na kolana Jej podejście do tematu dominacji. Moja Właścicielka jest po prostu zawsze Sobą i nie ma potrzeby niczego udawać. Wiele Domin tej cechy nie posiada - uważają, że świat bdsm musi się zawierać w określonych granicach i posiada szereg "norm". Do tresury trzeba nosić kozaczki, do uległego zwracać się wyniośle, trzeba malować w jego oczach obraz swojej perfekcji itd. A moja Pani jest perfekcyjna właśnie w tym, że jest ludzka. Posiada Swoje pasje, Swoje humory, nie kryje Się ze Swoimi przemyśleniami i nikogo nie udaje. Ideał!
W sumie recepta na sukces mojej Pani jest bardzo prosta i jeżeli czyta ten tekst jakaś początkująca domina, to mogę ją zdradzić:
1) Być za*****tym
2) Nie udawać kogoś innego
I nic więcej!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz