środa, 13 lipca 2016

Dzień 290 - Boskie oblicze

Dziś Pani wgniotła mnie tak mocno w ziemię, że Rów Mariański przestał być najgłębszym punktem na naszej planecie. W trakcie rozmowy z Nią dostałem Jej zdjęcie - przepiękne zdjęcie, typu "portretowego", na którym dokładnie widać całą Twarz mojej Bogini. Zwłaszcza Oczy! Po prostu przepadłem! Uderzyła mnie po prostu Perfekcja i Doskonałość mojej Właścicielki - przepiękne Twarz, seksowne Ciało, nadprzeciętny Intelekt, dobre Serce i ta Władza promieniująca z Jej Istoty...Perfekcja i Doskonałość jak rzekłem. Ciężko nie docenić swojego szczęścia, gdy się spogląda na obraz takiej Kobiety i mówi się sobie: "Oto moja Właścicielka!".

Moja wypowiedź może dziwić, bo przecież przez rok czasu nieraz już widziałem Twarz mojej Pani. Ale albo była nieco zakryta, albo oddalona, albo zdjęcie było niższej jakości...Tutaj nie ma żadnych problemów. Nic tylko Pani, w całym Swoim Majestacie. Ten moment spokojnie mógłby się znaleźć we wpisie o najbardziej pamiętnych chwilach służby!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz