wtorek, 12 lipca 2016

Dzień 289 - Najgorsze momenty pierwszego roku

Dla równowagi wspomnę o najgorszych chwilach mojej służby. Te rzeczy także zapamiętałem bardzo mocno...

1) Zadanie publiczne

Zdecydowanie najtrudniejsze zadanie jakie dostałem, prawie się porzygałem z nerwów przy jego wykonaniu. Miałem wręcz ochotę uciec ze służby, zaszyć się w ciemnym kącie i nigdy z niego nie wychodzić. Wyjątkowo źle to wspominam...

2) Drzemka przy naprawie komputera

Pomagałem Pani naprawić komputer drogą mailową - w pewnym momencie nastała cisza i myślałem, że moja Właścicielka Sobie poszła. Poszedłem więc się zdrzemnąć i spóźniłem się na Jej wezwanie z półtora godziny. Pani była bardzo rozczarowana, a ja czułem się jak najgorsza szmata...

3) Fiasko z wysyłką

To akurat było dość niedawno. Na skutek mojej głupoty źle spakowałem wysyłkę do Pani i w rezultacie zniszczyłem Jej pół sypialni...Miałem kilka innych wpadek, ale ta była zdecydowanie najgorsza.


Ogólnie każdy moment, gdy rozczarowałem czymś moją Panią, był straszny, ale większość z nich już wypchnąłem z pamięci. Nigdy już nie chcę tego robić!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz