Dla równowagi wspomnę o najgorszych chwilach mojej służby. Te rzeczy także zapamiętałem bardzo mocno...
1) Zadanie publiczne
Zdecydowanie najtrudniejsze zadanie jakie dostałem, prawie się porzygałem z nerwów przy jego wykonaniu. Miałem wręcz ochotę uciec ze służby, zaszyć się w ciemnym kącie i nigdy z niego nie wychodzić. Wyjątkowo źle to wspominam...
2) Drzemka przy naprawie komputera
Pomagałem Pani naprawić komputer drogą mailową - w pewnym momencie nastała cisza i myślałem, że moja Właścicielka Sobie poszła. Poszedłem więc się zdrzemnąć i spóźniłem się na Jej wezwanie z półtora godziny. Pani była bardzo rozczarowana, a ja czułem się jak najgorsza szmata...
3) Fiasko z wysyłką
To akurat było dość niedawno. Na skutek mojej głupoty źle spakowałem wysyłkę do Pani i w rezultacie zniszczyłem Jej pół sypialni...Miałem kilka innych wpadek, ale ta była zdecydowanie najgorsza.
Ogólnie każdy moment, gdy rozczarowałem czymś moją Panią, był straszny, ale większość z nich już wypchnąłem z pamięci. Nigdy już nie chcę tego robić!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz