wtorek, 5 lipca 2016

Dzień 282 - Próba generalna

Ech, dostanie mi się....I to okrutnie. Miałem tyle czasu na wyćwiczenie się, a tutaj rezultaty są...bardzo mierne. Ćwiczyłem prawie codziennie, nie zawsze może długo, ale do tego ćwiczenia chyba się najbardziej przykładałem ze wszystkich. Pomyślałby ktoś, że po tylu miesiącach rozciągania powinny być jakieś efekty, hmm? Sam nie wiem, zapewne mogłem więcej ćwiczyć, ale faktem też jest, że mam mocno siedzący i nieruchomy tryb życia, to zapewne nie pomaga. Na forach większość porad pochodzi od dojrzewających nastolatków, ci są zapewne bardziej elastyczni.

Z drugiej strony - Pani mówiła, że jej były kundel dał sobie radę. A z tego co widziałem do bardzo atletycznych nie należał...Jutro głodówka, mocna rozgrzewka i cały wieczór z własnym ogonem. Musi w końcu dać radę, już przecież "na starcie" powinienem być w stanie coś liznąć, to nie jest jakieś niemożliwe. Jeżeli wierzyć internetowi...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz