Regularne ćwiczenia powinny mi dawać sporą elastyczność po takim czasie, ale nic znacznego nie odnotowałem. Moje próby self-sucking są póki co dość żałosne - mimo, że podkręciłem tempo ostatnio to mój największy sukces to polizanie czubka ogona, a i to przy odpowiednich warunkach.
Mam jeszcze 2 dni. Jeżeli się przegłodzę i cały dzień będę się rozciągać, to nie powinno być tak źle. Powinienem też częściej się podniecać, bo ponoć penis "nieużywany" zaczyna maleć. Oczywiście nie jakoś mocno, ale te 1-2 centymetry mogą zrobić różnicę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz