Parę dni temu doznałem olśnienia związanego z moimi wątpliwościami dotyczącymi samotności. Widzicie, wydawało mi się, że jednocześnie chcę zdradzić Panią i z Nią być, co nie ma najmniejszego sensu, Źle się z tym czułem, bo takie zachowanie źle świadczyło o mnie - nie tylko jako jednostce uległej, ale w ogóle jako istocie ludzkiej.
No więc zdałem sobie sprawę, że Pani to pozycja unikalna w moim życiu. Nie potrzebuję nikogo innego na tym miejscu, moja Właścicielka pełni tę rolę perfekcyjnie. Natomiast to czego ostatnio tak zacząłem potrzebować to Dziewczyna/Partnerka, ktoś kto stoi na moim poziomie. To przecież zupełnie różne role! Co prawda można je teoretycznie połączyć, ale opcja ta u mnie obecnie odpada. Za to (również teoretycznie) mógłbym mieć dwie Kobiety w swoim życiu - problem tylko w jaki sposób to godzić.
Na razie nie mam czasu na rozmyślanie o tym, ale jestem pewien, że temat niebawem do mnie wróci. Jakby nie patrzeć poszukiwania długo potrwają, a czas ucieka...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz