czwartek, 30 czerwca 2016

Dzień 277 - Nowa partnerka

Moja Pani zezwoliła mi dziś na orgazm. Oczywiście z małym haczykiem. Nie wiem czy to była odpowiedź na moje wszystkie wcześniejsze wątpliwości czy może zwyczajny zbieg okoliczności - w każdym razie seks uprawiałem z nadmuchiwaną lalką.

Jak dla mnie doświadczenie było o wiele bardziej poniżające niż posuwanie bucików Pani. Po prostu gumowe lalki kojarzą mi się z najbardziej prymitywnym rodzajem seksu, takim wojskowym - żołnierzom jest obojętne jaka dziura, byle sobie podupczyć. Potrzebowałem o wiele więcej czasu, by dojść. Nie obyło się bez pomocy wizualnych w postaci Pani Stopy.

Lalka nie zrobiła na mnie wrażenia, a orgazm był średni - ale po miesiącu cnoty jestem wdzięczny mojej Właścicielce za każdą okazję do spustu! Czy było to jednorazowe przeżycie czy może lalka stanie się moim standardowym ekwipunkiem - czas pokaże.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz