Wczoraj oprócz "seksu", było także piwo i meczyk. Oj, rozpieszcza mnie ta moja Pani...
Do meczu oczywiście musiałem się odpowiednio przygotować - pomalować sobie pysk na biało-czerwono, zakupić piwo z Pani regionu, no i oczywiście kibicować naszym, Szkoda, tak mało brakło...Kolejnego piwa nie będzie.
Co jest niesamowite, to fakt, że po raz pierwszy od bardzo długiego czasu nikt nie narzeka na polską piłkę nożną po przegranym meczu! Wszyscy są dumni i szczęśliwi z naszych kopaczy. Aż miło się tu żyje:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz