Jeszcze parę dni i minie mi miesiąc od ostatniego orgazmu (tego w krzakach). Dziś wspomniałem o tym w rozmowie, bo akurat Pani wspominała o dniu spędzonym z mężem - szczegóły nie padły, ale można się było domyślić, że raczej nie chodziło o spacer w parku. W odpowiedzi Pani z uśmiechem przesłała mi zdjęcie Swojej Muszelki.
Fakt ten podniecił mnie niesamowicie. Nie tylko chodzi o oczywistą Perfekcję Ciała mojej Pani, ale także o sam fakt, że moja Właścicielka chce bym był podniecony i wolny od wszelkich orgazmów. Podziwianie Jej Piękna z myślą o tej wspaniałej dysproporcji pomiędzy moim życiem seksualnym a tym mojej Właścicielki potrafi doprowadzać do szaleństwa. Wpatruję się w to, czego nigdy nie będę mieć i tęsknię...Zdjęcie jest świetnej jakości, więc mam wrażenie, że rozkosz na mnie czeka tuż za cienką szybką ekranu...Ale rozkosz, podobnie jak cała moja osoba, należy do mojej Pani i tylko Ona decyduje kiedy to nastąpi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz