poniedziałek, 2 maja 2016

Dzień 218 - Nażarty kundel

Dzisiejsze nadejście Pani było dla mnie jak Gwiazdka. Dostałem oficjalnie zezwolenie na żarcie, a i sama Właścicielka była w dobrym nastroju. Czyli ogólnie mówiąc - dzień był bardzo pozytywny!

Człowiek często nie potrafi się cieszyć tym co ma. Dawno tak nie doceniałem żarcia, tak jak dzisiaj. Co prawda dalsza część kary obowiązuje, więc piwo i junk foody dalej odpadają, ale w porównaniu z chlebem i wodą wszystko jest przepyszne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz