Dzisiejsze nadejście Pani było dla mnie jak Gwiazdka. Dostałem oficjalnie zezwolenie na żarcie, a i sama Właścicielka była w dobrym nastroju. Czyli ogólnie mówiąc - dzień był bardzo pozytywny!
Człowiek często nie potrafi się cieszyć tym co ma. Dawno tak nie doceniałem żarcia, tak jak dzisiaj. Co prawda dalsza część kary obowiązuje, więc piwo i junk foody dalej odpadają, ale w porównaniu z chlebem i wodą wszystko jest przepyszne!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz