wtorek, 19 kwietnia 2016

Dzień 205 - Napięcie

Nie minął nawet miesiąc od mojego ostatniego orgazmu (nie licząc mokrego snu), a już chodzę napięty i "nabuzowany". Dawno się nie czułem taki podniecony, dosłownie co chwila wpada mi do łba jakaś erotyczna myśl. Nie wiem dokładnie co jest źródłem tego stanu, ale wszystkie moje myśli trafiają ostatecznie do Pani. Wyobrażam sobie Jej wspaniałe Uda, jej Nogi, jej Brzuch i Piersi...A także uśmiech, bo moja Pani jest wszechstronnie przepiękna. I nie mogę coś zaznać spokoju.

Nawet teraz, gdy piszę te słowa, mój ogon się tak naprężył, że aż zaczyna mnie boleć. Dziwna sprawa, czyżby jakiś przypływ sił witalnych na wiosnę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz