środa, 6 kwietnia 2016

Dzień 192 - I znów polityka

Tak jakby było mało spokojnie, to teraz wyszedł jeszcze na wierzch temat aborcji. O tym akurat pisać za wiele nie zamierzam, bo chyba wiadomo, że w tej sprawie stoję po stronie Kobiet. Zmuszanie człowieka do robienia czegoś wbrew jego woli przypomina nieco prawa obowiązujące w krajach trzeciego świata, no ale z drugiej strony - do Zachodu nam daleko. Każda Kobieta ma prawo sama decydować o tym co robi i tyle.
Co mnie denerwuje, to kompletna głupota strony przeciwnej. Względy etyczne itd. jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale co drugi argument padający z obozu przeciwnego to "Wolą Boga jest to, żeby każde dziecko żyło", "Szatan chce zabijać ludzi, ale mu się nie damy"...Tego typu smaczki. I jak tu w ogóle próbować dialogu z człowiekiem, który uważa, że samo słuchanie cię zniszczy mu duszę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz