czwartek, 7 kwietnia 2016

Dzień 193 - Mieszkanie Pani

W relacjach wirtualnych jest więcej poziomów wtajemniczenia niż w Zakonie Illuminatów. Z czasem wchodzi się na coraz wyższe poziomy, coraz lepiej poznaje drugą stronę, atmosfera robi się coraz bardziej intymna. Przy czym intymność nie oznacza od razu golizny - w zasadzie te najbardziej wstydliwe części ciała zostały przedstawione już na samym starcie mojej relacji z Panią. W rzeczywistości wirtualnej wszystko przebiega na odwrót - internet zalewają anonimowe penisy, ale twarz już nie każdy pokaże. Szczytem poznania kogoś online jest dowiedzenie się tego, kim ten ktoś jest na co dzień.

Jedną z takich intymnych rzeczy jest pokazanie własnego mieszkania. Pokazywanie swojego habitatu innej osobie jest dla niektórych osób ciężkie nawet w zwykłych, "waniliowych" sytuacjach - jakby nie patrzeć można się wiele dowiedzieć o kimś patrząc na jego pokój i nie zawsze chcemy się tak obnażać. Piszę o tym dzisiaj, bo Pani mi dziś zaprezentowała zdjęcie Swojej Stopy na tle Swojego pokoju, co naturalnie wzbudziło moje zainteresowanie. Poza oczywistym pięknem Kończyny, w tle znajdowała się całkiem spora kolekcja różnych rzeczy - o jeden z przedmiotów nawet śmiałem zapytać i poznałem jego historię. Muszę przyznać, że jest mi bardzo miło, że Pani mnie wpuszcza do Swojego życia. To prawdziwy zaszczyt!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz