Dzisiejszy dzień upłynął - wiadomo - w atmosferze porządków. Wieczorem, już chyba z rozpędu, wziąłem się też za porządki w przeglądarkach, bo do tej pory miałem tam mocny rozgardiasz.
Ogólnie używam 3 przeglądarek - Firefox był do tej pory moją główną opcją, tutaj odpalam maila do kontaktu z Panią, swojego facebooka, ładuję filmy na swoje konto google. Ponieważ jednak konto google jest powiązane z youtubem, a nie chciałem wiązać swojego "oficjalnego" konta z tym dyskiem, to youtube włączam już na Google Chrome. Na Chromie mam też swojego "głównego" gmaila. A ponieważ tego bloga piszę pod jeszcze innym kontem google, to odpalam je pod Operą. Uff, niezły bałagan.
Teraz postanowiłem wszystkie rzeczy "waniliowe" przenieść na Chrome - youtube, facebook itd. będą używane tam. Natomiast Opera stanie się moją "siedzibą perwersji" - tutaj będę się kontaktować z Panią i dokonywać wpisów na blogu. Dobry wybór, bo Opera jest ulubioną przeglądarką mojej Pani. Niestety, filmiki będę musiał wgrywać na Firefoxie, bo nie będę komplikować swojej Właścicielce życia zmieniając konta. Ale powinno być nieco łatwiej mi to wszystko ogarniać. Mam tylko nadzieję, że się nie pomylę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz