Zbliża się bardzo męczący weekend. Nawet ateiści muszą zapierniczać, bo trzeba posprzątać, nagotować, naszykować...Wszystko ku chwale zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa, czekoladowych zajączków i pomalowanych we wzorki kurzych jajek. A w jaki to sposób jest to powiązane - cholera wie. Wielkanoc to w zasadzie bigos stworzony z wielu różnych tradycji, powrzucano do niego co tylko się da.
W każdym razie będzie to kolejne święto, które uczczę sposobem mojej Pani - już mam wszystkie wytyczne. A jak to będzie wyglądało opiszę po wykonaniu zadania.
A wszystkim czytającym życzę wytrwałości w tym ciężkim okresie:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz