Dzisiaj spotkała mnie wielka niespodzianka - Pani mi zezwoliła na orgazm! Bardzo się zdziwiłem, bo od ostatniego minęły "dopiero" 2 tygodnie. Oczywiście był haczyk: musiałem to zrobić w ściśle określonym miejscu publicznym. Dokładniej w toalecie. A bardziej już nie sprecyzuję.
Ogólnie to nie miałem przed tym większych oporów - niby dookoła są obcy ludzie, ale jestem od nich oddzielony ściankami. Trochę tak, jakbym dochodził u siebie w pokoju, jedynie jestem ładniej ubrany przy tym. Oczywiście do końca nie mogłem osiągnąć tego "najmocniejszego" stanu upojenia seksualnego, ale orgazm i tak był bardzo mocny. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że na stojąco kiepsko mi się "strzela".
Bardzo Pani dziękuję za ten orgazm!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz