wtorek, 15 marca 2016

Dzień 170 - Nieświadoma służba

Wciąż jeszcze zostajemy w moich czasach nastoletnich, bo jeżeli chodzi o różne fantazje to temat-rzeka. A nawet temat-ocean. Człowiek przez kilka lat nie miał żadnych problemów na głowie poza wymyślaniem kolejnych fantazji erotycznych, więc trochę się tego zebrało.

Tak jak wspominałem, już dość wcześnie zacząłem mocno szanować Kobiety, w zasadzie je czcić na odległość. Ustaliłem swoje własne zasady postępowania z Kobietami, wszystkie idą w Femdom. Część była oczywista: zawsze wykonywać ich polecenia, nie pyskować, nie obrażać...Oczywiście nie zawsze dało radę, bo wiadomo jaka dzicz panuje w szkołach (nie będę przecież lizać ściany, prawda?) - karałem się więc w domu robiąc przysiady. Za to inne zasady jakie ustaliłem już były nieco hardcorowe - nigdy nie wyprzedzać Koleżanek z klasy na korytarzu, zawsze wchodzić do klasy za nimi, nigdy nie siedzieć w obecności stojącej Koleżanki...Wszystko w ich błogiej nieświadomości.

Bardzo ciężko było to stosować oczywiście, ale przez długie miesiące dawałem radę. W jakiś sposób mnie to nawet satysfakcjonowało i zaspokajało. Dzisiaj młodzież ma fajnie, z powszechnym internet i komórkami pod ręką...Urodziłem się 10 lat za wcześnie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz