Chodzi oczywiście o fantazje, które snułem w przedszkolu w czasach kiedy do niego uczęszczałem. Żeby nie było niedomówień!
Postanowiłem trochę opisać moje fantazje z przeszłości. To wręcz niesamowite, że moje fetyszy rozwinęły się tak wcześnie. Wydaje mi się, że mój rozwój osobowy miał bardzo szybki start, by potem szybko wytracić prędkość. W rezultacie byłem bardzo dojrzałym dzieckiem, a teraz jestem bardzo niedojrzałym dorosłym. Ale fantazje erotyczne zostają w podobnym guście.
Od małego interesowały mnie stopy. Wtedy jeszcze nie tylko kobiece - jakoś do 11-12 roku życia interesowali mnie jeszcze faceci. Ponoć to normalne w tym wieku, kiedy jeszcze hormony nie zaczynają działać. W każdym razie w przedszkolu fantazjowałem sobie o wszystkich rówieśnikach. A fantazja przedstawiała się następująco:
Otóż mamy basen pełen kulek, podobny do takiego jaki bardzo często się spotyka w różnych salonach zabaw. Tylko te kulki nie są takie zwykłe - posiadają charakterystyki stóp danej osoby - kolor, teksturę, no i oczywiście zapach. Wycinek tej kuli przypomina normalną piętę - tylko tutaj ta pięta ma kształt kuli. Jak te kulki są zbudowane - mniejsza o to, to tylko fantazja 6-letniego brzdąca. W każdym razie wyobrażałem sobie, że wskakuję do takiego basenu i jestem uwięziony wśród kulek i otumaniony zapachem. Ponadto co wieczór wyobrażałem sobie inną osobę w roli "wzorca" - leciałem po kolei, wg porządku szafek w przedszkolu. Nie pamiętam ile osób tak "przefantazjowałem", ale ze 4-5 chyba dałem radę.
Niezły hardcore jak na taki wiek, prawda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz