sobota, 2 stycznia 2016

Dzień 096 - Postanowienia noworoczne

Dzień upłynął niesamowicie leniwie, ale to było do przewidzenia. Pani odpoczywa po Swojej zabawie, a ja dożeram i dopijam (dożłopuję?) to co jeszcze zostało w domu z Sylwestra. Jutro powrót do normalnej służby.

Początek nowego roku to zwykle okres składania samemu sobie licznych obietnic i deklaracji. Ja nie mam zamiaru tego robić, bo i po co? O wszystkim co robię i tak decyduje Pani. Jak moja Właścicielka chce żebym zrzucił brzuszek, to muszę zrzucić brzuszek, nie ma żadnego "ale". Mógłbym sobie obiecać, że będę dalej Jej słuchać i żyć wedle Jej zasad, ale to także nie ma zbytniego sensu, bo przecież już to robię.Mogę sobie najwyżej obiecać, że będę starał się poprawiać w swojej służbie i robić wszystko, by sprostać wymaganiom mojej Władczyni. Ale jak mnie uczulała nieraz Pani: nie mam się "starać", tylko to robić.

Faktem jest, że w zeszłym roku popełniałem sporo błędów, ale myślę, że teraz będzie ich coraz mniej. Na razie Pani jest ze mnie zadowolona i będę robić wszystko, by ten stan pozostał na dobre. Ciekaw jestem jakie wzywania przyniesie ze sobą ten nowy rok. Cokolwiek by to nie było, jestem pewny, że będę dalej służyć mojej Właścicielce.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz