czwartek, 31 grudnia 2015

Dzień 094 - Jeszcze trochę...

To już jutro...Jeszcze trochę i w końcu będę mógł wystrzelić! Słowo daję, chwilami naprawdę tęsknię za czasami, gdy mogłem się po prostu spuszczać kiedy tylko zechcę. Po tak długim czasie erekcje są naprawdę uciążliwe i wcale nie jest łatwo się ich pozbyć. Jestem w takim nastroju, że cały czas szukam jakichś podniet, co w rezultacie tworzy spiralę erotycznej frustracji - im bardziej się podniecam, tym więcej materiałów szukam, tym bardziej się podniecam itd. A cykl się nie zakończy, dopóki Pani mi nie zezwoli.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że moja abstynencja sprawia satysfakcję mojej Właścicielce, więc znoszę dzielnie te niewygody. Każdy facet musi być napalony dla tej najważniejszej Kobiety w jego życiu, bo wtedy lepiej Jej służy. Ja wyjątkiem nie jestem, ale czasami jednak trzeba rozładować baterie. Jeszcze mniej niż doba!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz