niedziela, 27 grudnia 2015

Dzień 091 - Erotyczne tortury

Gdy piszę te słowa, w moim majtkach panoszy się masywna erekcja. W tej chwili moja Pani jest zapewne zaspokajana seksualnie przez swojego męża, a mi właśnie mija szósty tydzień bez orgazmu. Z tego co mówiła moja Właścicielka, to spędziła dziś w łóżku sporo czasu - podobnie jak ja. Gdy Pani Sobie szczytowała, to ja leżałem na brzuchu przed laptopem, wpatrując się w Jej zdjęcia i wykonując baaardzo powolne ruchy kopulacyjne. Pani do końca roku pozwoliła mi się dotykać, ale bez szczytowania. Po takim czasie wręcz boję się używać łap do stymulowania się, bo o wypadek nie będzie ciężko.

Właścicielka powiedziała, że będę tak męczony aż do końca roku, mam stać się napalony jak diabli. Mój następny orgazm ma nastąpić na samym początku 2016-go - o północy udam się w ustronne miejsce, i na 3...2...1... eksploduję wraz z milionem fajerwerków na niebie. Taki jest plan, mam nadzieję, że dotrwam. Moja Pani jest tak cudownie sadystyczna pod tym względem! Brak możliwości orgazmu jest cierpieniem, ale jakże słodkim!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz