wtorek, 15 grudnia 2015

Dzień 079 - Bijąc rekord

Już minął ponad miesiąc od mojego ostatniego orgazmu. Zamiast bić konia - biję rekord. I o dziwo nie jest nawet tak źle, przedświąteczna gorączka sprawia, że jestem zmęczony i nieco mniej napalony. Ale i tak erotyczne myśli coraz częściej zajmują mój czas wolny. Zwłaszcza, że codziennie jestem stymulowany - czy to w trakcie rozmów z Panią, czy prowadząc ten blog, czy może widząc jakąś Kobietę na ulicy.

Cała ta sytuacja jest bardzo podniecająca. Muszę czekać aż Pani zechce mi przydzielić orgazm - ale kiedy to będzie? To już zależy tylko od Niej. Może jutro, może za tydzień, może w przyszłym roku. Na pewno jest trwać nieco łatwiej, wiedząc, że ta abstynencja na pewno daje mojej Władczyni satysfakcję płynącej z tej władzy. Wytrzymam ile konieczne - najważniejsze, by Pani była ze mnie zadowolona!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz