sobota, 12 grudnia 2015

Dzień 076 - Access denied

Relacje wirtualne rządzą się swoimi prawami i nieco się różnią od klasycznych. Przede wszystkim tym, że nasza wiedza o drugiej osobie jest znacznie ograniczona. Wiemy tylko to, co nam ktoś powie, a i wtedy musimy zaufać, że to prawda.

Doprowadza to do ciekawych sytuacji jeżeli chodzi o Femdom. Moja Pani dzieli Się ze mną często fragmentami Swojego życia, ale ogólnie Jej świat jest dla mnie niedostępny. Ja natomiast melduję o tym co się u mnie dzieje kilka razy na dzień i jeszcze dorzucam do tego raport na koniec dnia. Moja Właścicielka wie chyba więcej co się u mnie dzieje niż ktokolwiek z moich bliskich znajomych. Buduje to pewną zależność od Niej - chyba nikt na świecie nie zna mnie teraz tak dobrze jak Pani.

Wielokrotnie się zastanawiałem jak bardzo powinienem się dopytywać o Jej życie. W normalnych relacjach takie pytanie o życie drugiej osoby jest oznaką szacunku, ale w Femdom szacunek jest okazywany na wiele innych sposobów. Wydaje mi się, że okazuję Jej szacunek poprzez wstrzymywanie swojej ciekawości i szanowanie Jej prywatności. Zresztą - gdy Pani czegoś pragnie, to tego żąda i to dostaje, więc myślę, że skoro nie było uwag na ten temat, to moje przypuszczenia są poprawne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz