niedziela, 29 listopada 2015

Dzień 063 - Gdy brak czasu...

Ostatnio nastąpiło takie dziwne nałożenie się harmonogramów, że zarówno Pani jak i kundel mają o wiele mniej czasu. Z wykonywaniem codziennych obowiązków jak najbardziej sobie radzę, ale moja Właścicielka jest nieco zajęta i przez jakiś czas nie będę mógł z Nią rozmawiać tak często jak wcześniej. Oczywiście doskonale to rozumiem, żyję w Jej świecie i Jej harmonogram jest najważniejszy. Jestem w stanie się do niego dopasować.
Ale jednak jest tak jakoś pusto i smutno bez Niej.

Dalej wykonuję swoje obowiązki, działam też nad zadaniami długoterminowymi, ale ogarnia mnie takie dręczące uczucie pustki...Jakby wszystko co robię po prostu leciało w niebyt. Przypomina to trochę krzyk na polu - żadnego echa, żadnej odpowiedzi, tylko przestrzeń. Odzwyczaiłem się od tego. Teraz tak się zastanawiam: czy to oznacza, że jestem rozpieszczonym facetem, który potrzebuje być stale w centrum uwagi? Czy może po prostu uzależnienie od Pani jest takie silne, że "odstawienie" Jej na chwilę skutkuje depresją?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz