Minęło jakieś 4,5 miesiąca odkąd zacząłem moją służbę u Pani, ale już jestem w stanie powiedzieć, że nabędę przy Niej wiele ważnych umiejętności. Takich, które niegdyś przydadzą mi się w trakcie służby u mojej przyszłej żony (kundel myśli o ustatkowaniu się w przyszłości, ale póki co jest szczęśliwy u Stóp Pani). Moja Właścicielka tresuje mnie na naprawdę solidnego kandydata na męża!
W przyszłości na moim psim CV znajdzie się:
- Gotowanie - oczywiście trzeba dbać o swoją Kobietę, a co lepszego niż ciepły posiłek po powrocie z pracy? I oczywiście odpadnie potrzeba stania przy garach.
- Sprzątanie - to już co prawda umiem robić, ale przy Pani uczę się wykonywać te obowiązki szybciej i regularniej. Bycie uległym jest jak praca na dodatkowy etat, trzeba więc w niej być dobrym.
- Produkcja kosmetyków - fluidy, mydła, a nawet świeczki. O ile na razie sukcesów nie mam, to z czasem na pewno będę umiał wytwarzać różnego rodzaju przedmioty miłe kobiecym zmysłom.
- Sprawność fizyczna - znacznie wzrosła u kundla ostatnimi czasy. A Kobiety lubią przecież nieco bardziej "fizycznych" facetów.
- Ciągła afekcja - przyzwyczajenie do rzadkich orgazmów na pewno pomoże przenosić niewykorzystaną energię seksualną na służbę dla mojej Pani.
- Pokora i posłuszeństwo - rozkazy Pani wykonuje się bez szemrania. A więc nie szemram!
Umiejętności pewnie jeszcze się rozszerzą. Póki co ich jedyną Beneficjentką jest moja Pani i nie sądzę, by się to miało szybko zmienić!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz