Dzisiaj w trakcie rozmowy z moją Panią padło stwierdzenie, że "służba u Pani jest niebanalna". Ooo, ciężko o prawdziwszą opinię! Mimo że zawsze się uważałem za dobrego teoretyka jeżeli chodzi o relacje bdsm, to jednak pomysłowość mojej Pani ciągle mnie zadziwia. Zwłaszcza jeżeli chodzi o wymyślanie kolejnych sposobów na ułatwianie Jej życia.
Ostatnimi czasy zacząłem w sobie rozwijać dodatkowe umiejętności, które mogłyby wspomagać Panią w codziennym życiu. Oczywiście na Jej wniosek, bo mi samemu taki kierunek, by nie wpadł do łba. Zaczęło się od prób wytwarzania własnej biżuterii oraz kosmetyków z naturalnych składników. Biżuteria okazało się kompletnym niewypałem. Stworzony przeze mnie fluid w sumie też, ale Pani chociaż popatrzyła na niego łaskawie. W przyszłości będę próbować ulepszyć formułę i stworzyć perfekcyjny produkt, który już moja Właścicielka będzie mogła używać.
Pani nie zwolniła tempa i do Świąt mam dla Niej przygotować produkty kosmetyczne - także własnoręcznie robione. W internecie jest pełno instrukcji i pomysłów na nie, powinienem być w stanie znaleźć coś odpowiedniego. Jakbym się nauczył je wykonywać, to bym mógł zapewniać mojej Właścicielce zawsze świeżą dostawę spersonalizowanych środków higieny. A to co kundel stworzył będzie miało okazję znajdować się w łazience razem z Boginią. Bardzo przyjemna perspektywa, budząca ukryte pokłady motywacji. W przyszłym tygodniu wybiorę się na zakupy i zacznę gromadzić odpowiednie rekwizyty. It's time to cook!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz