Pozostając w temacie poszukiwań swojej drugiej bdsm-owej połówki - kto ma łatwiej? Ulegli czy dominujący? Kobiety czy mężczyźni? Moim skromnym zdaniem: uległe Kobiety oraz dominujący mężczyźni. Już tłumaczę.
W naszym patriarchalnym świecie związek M/k jest zdecydowanie popularniejszy niż K/m. Wiele Kobiet wychowało się na wzorcu dominującego faceta, głowy rodziny, macho, człowieka sukcesu. Wszechobecny Grey dalej podżegał to zjawisko. W rezultacie na portalu jest pełno ogłoszeń realnych, normalnych Kobiet, które właśnie poszukują swojego władcy. Sami dominujący faceci często są starsi, bardziej doświadczeni, promieniujący autorytetem. Jasne, idioci wszędzie się zdarzają, ale ogólnie odnoszę wrażenie, że jednak poziom obu stron w świecie M/k jest wyższy. Ale to dlatego, że większość głupich osobników powędrowała do świata zdominowanego przez Kobiety.
Inteligentnych Pań nie brakuje, ale portale klimatyczne są zalewane ogłoszeniami komercyjnymi, bo panuje opinia, że bycie Dominą jest łatwym sposobem na kasę. Portale przypominają więc cennik średniej klasy burdelu - "domina" Ci strzeli w pysk, pozwoli wylizać buty, zrobi lodzika na pożegnanie, a za dopłatą nawet i tyłka nastawi. Próby znalezienia stałego układu są także zakrywane przez już nieco normalniejsze ogłoszenia polegające na sprzedaży rzeczy osobistych - ale tych się już nie czepiam, bo pasują do klimatu.
Z kolei większość głupich facetów znajduje się po mojej stronie. By być stroną dominującą trzeba mieć jednak nieco więcej intelektu, potrzebny jest plan, jakieś zareklamowanie się. Natomiast ulegli z reguły tylko jęczą i obiecują lizać buty. Niezliczone legiony szukają na portalach "ofiar" i spamują skrzynki odbiorcze. Podobnie jak w przypadku dominujących Pań także tutaj nieco bardziej ogarnięte osobniki są zakrywane przez hordy masturbatorów.
Oczywiście nie można się zrażać, po pewnym czasie można znaleźć naprawdę wspaniałe osoby. Ja miałem niesamowite szczęście, że znalazłem swoją Panią. Szczęściem tym się dzielę przez tego bloga, a wszystkim poszukującym życzę wytrwałości!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz