460 wpisów na blogu, tysiące wydanych złotych, ponad 20.000 wysłanych wiadomości, ogromna liczna wspomnień. Nie wiem jak podsumować ten czas. Nie wiem nawet czy to możliwe zrobić to w jednej notce. A na pewno nie jest możliwe opisanie wspaniałości Pani, Jej intelektu i osobowości. I tego wszystkiego co dla mnie zrobiła. Czuję, że potrzebowałem tego okresu zależności, by móc w końcu dojść do tego kim tak naprawdę jestem i czego oczekuję.
Co więc napisać? Po tej długiej przygodzie przychodzi na myśl tylko jedno słowo, słowo kierowane do Pani.
DZIĘKUJĘ!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz