Dzisiaj miałem okazję usłyszeć po raz pierwszy Głos mojej Właścicielki! Co prawda był on trochę zmodulowany, gdyż Pani "rozmawiała" ze zwierzątkiem, ale i tak sama jego barwa jest niesamowicie przyjemna. Słychać było w nim uśmiech, aż mi się samemu pysk rozszerzył:)
Wynika z tego, że Pani jest perfekcyjną Kobietą i chodzącą ucztą dla zmysłów:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz