Ach, oto miesiąc gwiazdkowy. Czas zacząć otwierać kalendarzyki z czekoladkami, zacząć się stresować zakupami i próbować chociaż nieco schudnąć przed nieubłaganym przybraniem na wadze.
Wczoraj były Andrzejki. W tym roku jednak obyło się bez lania wosku - czy to na jaja czy do miski przez dziurkę od klucza. W rezultacie nie wiem, co mnie będzie czekać. Cóż, póki co czeka mnie ostatni miesiąc służby...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz