Po paru długich tygodniach Pani zezwoliła mi na orgazm:) Tradycyjnie - z lalką. Myślałem już, by tym razem wykorzystać inną z jej trzech dziurek, ale czułem, że Pani, by się to chyba nie spodobało. Jakby nie patrzeć, ta lalka to jedyna dziewczyna jaką mam. I zapewne powinienem jej okazywać szacunek, by moja Właścicielka była zadowolona z mojej pokory wobec kobietopodobnych rzeczy nieożywionych.
Co do orgazmu - był super, w zasadzie siusiałem spermą:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz