wtorek, 16 sierpnia 2016

Dzień 324 - Dziwne zabawki, cz. 4

To zapewne ostatnia część znalezionych przeze mnie zabawek. Może jeszcze do tego wrócę, ciekawe rzeczy można znaleźć;)

1) Internet oferuje całą masę sztucznych fallusów, o różnych kształtach i wielkościach. Ale ile można? Wszystkie wyglądają w sumie tak samo... Na szczęście są firmy, które spełniają każdą zachciankę! Teraz możecie nabyć naturalnej wielkości fallus...orki. Nie wiem po co, może jest przyjemniejszy w dotyku? Jak raz poczujecie walenia, to już nie będzie walić niczym innym!



2) Jakby morskie klimaty Wam nie pasowały, to możecie się zaspokajać końcówką trąby słonia. To miłe, że firma myśli o ludziach, którzy inaczej musieliby iść do zoo i wsadzać sobie fistaszki w różne miejsca.



3) Koniec perwersji, czas na normalne produkty. Na przykład to użyteczne połączenie dildo i...maski gazowej? Nie wiem, żeby wąchać wnętrze partnerki/partnera może? Albo dawać partnerowi satysfakcję z tego, że jego/jej przyjemność pozbawia stronę uległą dostępu do powietrza...Nie mam pojęcia.



4) Niektóre rzeczy są tak perwersyjne, że aż użyteczne. Np. te pomysłowe majteczki, dzięki którym można siusiać w miejscu publicznym. Całość jest zbierana do gumowego pojemnika - można potem zawartości użyć do różnych zabaw...



 5) Niżej podpisany jest niestety uzależniony od komputera, więc większość gadżetów mu się nie przyda. Ale jest np. ten wibrujący cockring zasilany na USB. Perfect!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz