sobota, 30 lipca 2016

Dzień 307 - Doceniajmy, co mamy

Dzień mi minął całkiem dobrze, wypełniam zadania zlecone przez moją Właścicielkę. Nawet dostałem zwolnienie z innych obowiązków, co znacznie mi ułatwiło pracę! Życie w dobrym układzie z Panią jest wspaniałe, oby było tak zawsze...

Jestem osobą, która potrafi cieszyć się ze zdrowia, nawet gdy ostatnio nie chorowała. Po prostu staram się doceniać co mam. Podobnie bardzo się cieszę z obecnej sytuacji. W mojej krainie służby nastały czasy pokoju, łaska Bogini spływa słonecznym blaskiem na zielone łąki i błękitne jeziora. A przecież nie zawsze tak jest...Czasem łąki zmieniają się w pola popiołu, jeziora w wulkany, a z niebios lecą gromy. Moja Pani zawsze może zmienić zdanie, przykręcić śrubę, nałożyć kary finansowe, zabronić wychodzić z domu czy korzystać z toalety bez Swojej zgody, nie zezwolić na żarcie, kazać klęczeć godzinami na grochu...

Oj tak, cieszę się tym, co mam. Ale nie mogę zapominać, że zawsze trzeba mieć się na baczności!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz