Nie no, oczywiście moja Pani nie ma żadnych wad! Przynajmniej do takiego wniosku doszedłem, gdy pochyliłem się nad tym zagadnieniem. Trochę mnie to zdziwiło.
Wiadomo, w relacji wirtualnej nie pozna się w 100% nikogo, zawsze obraz wirtualny jest nieco inny od rzeczywistego. Ale po tak ogromnej liczbie wiadomości jaką wymieniłem z moją Właścicielką mam wrażenie, że mam jednak jakieś tam pojęcie o Niej. Tyle że nie znajduję w Niej żadnej wad. Nie wiem, może dla "normalnych" ludzi moja Pani ma zbyt silny charakter i pewnie nieraz potrafi nakrzyczeć, opieprzyć, tudzież reprymendować. Ja na to patrzę jak na przywilej dominującej Kobiety i w ogóle mi to nie przeszkadza. Z Panią się w końcu nie można kłócić, tylko trzeba się Jej słuchać.
A nic innego wymyślić już nie mogę. Pani jest piękna, inteligentna i ma wspaniały charakter. Tę mantrę powtarzam już po raz któryś na tym blogu i cały czas jest to najprawdziwsza prawda.
Chociaż, tak teraz myślę, że znalazłem sporą wadę mojej Pani...Mianowicie taką, że nie ma więcej osób takich jak Ona!:(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz