Wydaje mi się, że częstą przyczyną konfliktów w relacji D/s jest przekonanie uległego, że został potraktowany niesprawiedliwie. Że zasłużył na więcej, albo nie powinien być karany, albo że jego starania powinny zostać docenione. Nic bardziej mylnego!
Otóż, jest jedna, bardzo ważna zasada: Pani nie może być niesprawiedliwa. Nawet nie chodzi o to, że ma zawsze rację - chodzi o to, że to Ona jest Sprawiedliwością. Cały świat należy do Niej i to Ona decyduje, co jest dobre, a co złe. Wszystko jest oceniane z Jej perspektywy. Jeżeli Pani jest niezadowolona, to znak, że coś zostało wykonane źle - jak niewolnik może wtedy argumentować, że został potraktowany niesprawiedliwie?
Dlatego nie ma znaczenia co uległy sobie myśli. W świecie Femdom jedyna obiektywna prawda, to punkt widzenia Kobiety. Ona jest Oskarżycielem, Sędzią i Katem; to Ona decyduje co jest sprawiedliwe, a co nie. Jak uległy chce żyć w Jej świecie, to musi się dostosować i tyle. Ja na szczęście bardzo szybko to zrozumiałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz