sobota, 18 czerwca 2016

Dzień 265 - Bycie kundlem

Słowo powtarzane wielokrotnie traci z czasem swój wydźwięk. Pojedyncze "k***a" może szokować otoczenie, ale w przypadku niektórych ludzi słówko to jest już zwykłym przecinkiem w zdaniu i nawet nie zwracają na to uwagi. Podobnie jest ze słowem "kundel". Na początku podpisywanie się tym określeniem było trochę poniżające, ale teraz jest to już dla mnie kompletne normalne. Jestem kundlem, mam pysk i łapy, żłopię płyny i żrę posiłki. Nic nadzwyczajnego, tak po prostu już jest i tyle - naturalna kolej rzeczy. I jestem dumny, że należę do wspaniałej Kobiety, jaką jest moja Pani!:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz