Dziś znowu się obudziłem z mokrymi majtkami, pojawiła się na nich wielka plama. Raz jeszcze nie wiedziałem czy przypadkiem znowu nie osiągnąłem orgazmu bez pozwolenia. Wydaje mi się jednak, że po prostu wyprodukowałem duże ilości płynu ejakulacyjnego (ang. precum). Przynajmniej wszystko na to wskazuje.
Niesamowicie ciężko na google znaleźć metody rozróżniania mokrych plam z okolic genitalnych, więc posiłkowałem się też własną wiedzą i doświadczeniem. Co wskazuje na to, że nie osiągnąłem orgazmu?
1) Nic nie pamiętam. Nocnym orgazmom z reguły towarzyszy erotyczny sen i za czasów gimnazjalno-licealnych pamiętałem dobrze, że coś się w nocy wydarzyło. Tutaj nie czułem nic.
2) Sperma dość mocno śmierdzi, także wyschnięta. teraz wąchałem moje majtasy równie mocno co bieliznę mojej Pani, ale nic nie poczułem. Zapach jest bardzo delikatny, w zasadzie równie dobrze mógłbym wylać na siebie małą ilość wody, bo nie wiem czy to co czuję nie jest tylko "naturalnym" zapachem używanej bielizny.
3) Konsystencja. Moje majtki były całkowicie przesiąknięte. Tutaj pewności nie mam, ale wydaje mi się, że sperma by aż tak nie zamoczyła majtek.
"If a male is aroused for a long time without release, he can produce a
lot of pre-cum. It can easily soak through his underwear and pants and
onto other fabric."
I tak się boję tego, co Pani powie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz