W czeluściach internetu można znaleźć wielu facetów takich jak ja, którzy mają swoje Właścicielki. Oczywiście żadna nie jest taka wspaniała jak moja, ale mimo wszystko lubię czasem czytać doświadczenia innych. Jednym z najczęstszych motywów jaki przewija się w tresurze jest pas cnoty, zwykle zamykany na kłódkę jednorazową. Ostatnio się zacząłem zastanawiać, który ze sposobów abstynencji seksualnej jest gorszy do wytrzymania pod względem samokontroli.
1) Pas cnoty
Nie mam z nim doświadczenia, ale zakładam, że ciężej jest wytrysnąć w sytuacji, gdy nie można osiągnąć pełnej erekcji. Zresztą każde podniecenie wywołuje ból, bo ogon naciska na kratki swojego więzienia. Na pewno pozwala to facetom wytrzymać dłużej bez wypadków, ale wydaje mi się, że facet po pewnym czasie próbuje się oduczyć reagowania na bodźce seksualne, by nie zapewniać sobie dawki bólu. A może fakt, że nie są w stanie nawet się wyprężyć jeszcze dodatkowo buduje podniecenie? Z tego co czytałem w większości przypadków facet jest regularnie podniecany "siłą", więc niczego się pod tym względem nie dowiedziałem.
2) Brak pasa
Posiłek jest tuż przed nosem, ale nie można go tknąć. Bez pasa można osiągać erekcje, co jest w sumie przyjemne, ale gdy ta przyjemność jest za wielka, to trzeba się zmuszać, by wrócić do stanu spoczynku. Nie ma się tutaj ograniczeń fizycznych, potrzebna jest więc silna samokontrola, co może być równie męczące. Mi przez prawie rok służby zdarzyły się dwa wypadki, z czego tylko jeden na jawie - w dodatku, gdy jeszcze nie znałem możliwości podnieconego organizmu. Jest to więc jak najbardziej możliwe.
W zasadzie różnica wielka nie jest - jak facet jest podniecony i nie może wytrysnąć to cierpi, tego się nie uniknie. Przy pasie cnoty cierpienie jest fizyczne i sprawia, że myśli jeszcze mocno nie zaczną krążyć wokół tematu. Bez pasa cierpienie jest psychiczne, gdyż trzeba kontrolować swój własny umysł. Czyli oba sposoby są równie ciężkie, a to który jest lepszy do tresury jest już do ustalenia przez Kobietę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz