Każde zadanie jest pewnego rodzaju przedstawieniem, a moja Pani - jedynym widzem w teatrze. Cały występ jest przeprowadzany tylko dla Niej. To co jest najważniejsze to dobrze wypaść - Widza nie obchodzi co się dzieje za kulisami, czy aktorzy mają jakieś problemy lub czy budżet sztuki był niski. Liczy się efekt.
Pracując za kulisami często marudziłem i zza kurtyny ciągle wydobywały się jakieś jęki. Ostatnio je ograniczam. Nawet jeżeli coś mi nie pasuje, to zagryzam jęzor i pokornie wykonuję to, czego się ode mnie oczekuje. Nie do końca mi się to jeszcze udaje, ale czuję, że jestem na dobrej drodze. Show must go on.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz