Ostatnio powróciłem do oglądania kilku zdjęć mojej Pani, na których mogę podziwiać Jej Twarz. Bardzo mnie to uspokaja, mógłbym podziwiać Jej rysy godzinami. Zwłaszcza Jej Uśmiech jest wspaniały, a jako wierny kundel wykształciłem w sobie fetysz na punkcie Jej zadowolenia. Radość z oglądania jest więc podwójna.
To niesamowite, że jeszcze parę miesięcy temu mogłem się jedynie domyślać jak moja Właścicielka w ogóle wygląda. Pamiętam, że niespecjalnie byłem w stanie Ją sobie wyobrazić, więc pierwszą rzeczą jaka mi przychodziła na myśl były Jej Nogi. Gdy chciałem się domyślać, to wyobrażałem sobie niebieskooką Szatynkę z krótkimi, lekko falowanymi włosami. Nie wiem czemu, jakoś mi to pasowało, heh. W każdym razie o wiele lepiej wiedzieć jak moja Królowa wygląda - życie w niewiedzy nie było dla mnie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz