Niektóre Kobiety lubują się w słuchaniu jak ich ulegli jęczą i skowyczą w trakcie tortur. Moja Pani do nich nie należy. Odgłosy przy torturach, ćwiczeniach czy żarciu są niemile widziane. Dziś musiałem przetestować swoją cichość - moja Właścicielka rozkazała, bym stopił na klejnotach i ogonie całą świeczkę. Zadanie chyba się udało, pozwalałem sobie jedynie na mocniejsze westchnięcia.Ale nie powiem, wymagało to sporej samodyscypliny.
Myślę, że dobrze się kształcić pod tym względem, bo nadmierne marudzenie nie jest zdrowe. Zwłaszcza, gdy jęcząc i marudząc narażam się Osobie, która decyduje o moim życiu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz