Częstą fantazją na Zachodzie jest związek D/s z elementami dyskryminacji rasowej. Świat bdsm często wywraca tradycyjne porządki rzeczy - i tak jak femdom zrywa z wiekami patriarchatu, tak w USA często czarnoskóre Panie poszukują wyłącznie białych niewolników. Trzeba przyznać, że w obydwu przypadkach jest w tym jakaś sprawiedliwość dziejowa.
Wydaje mi się, że taka sytuacja jest dość podniecająca. Poza byciem lepszą ze względu na płeć, osoba dominująca może jeszcze podkreślać swoją przewagę poprzez propagowanie rasistowskich haseł w stosunku do uległego. Jasne, rasizm sam w sobie nie jest niczym dobrym, ale tak jak wspominałem w poprzednim akapicie - bdsm wywraca wszystko do góry nogami. Ulegli często szukają takiego układu, więc żadnej stronie nie dzieje się "krzywda".
Niestety, nasz kraj jest w 99% biały i u nas takie rzeczy nie przejdą. Trochę szkoda, czarnoskóre Kobiety zwykle mają pełniejsze kształty, coś co mi się zawsze podoba. Ale z drugiej strony aktualnie mam najwspanialszą Właścicielkę jaką można sobie wymarzyć, więc kto by się tam przejmował.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz