Dzień był wyjątkowo ciężki, byłem wykończony moją karą. Z drugiej strony - jest jakiś plus kompletnie wypróżnionych klejnotów. To jeden z nielicznych momentów kiedy nie kieruje mną ciągle instynkt, ta chuć, która cały czas każe myśleć o Kobietach. Można wtedy poczuć się naprawdę sobą. Tzn. czułbym się sobą, jakbym nie był taki zmęczony, hehe.
Jest już jednak potwierdzone doświadczalnie, że poziom spermy w klejnotach ma mały wpływ na wierność mojej Pani. Jasne, o wiele lepiej się służy gdy ma się jeszcze tą dodatkową energię seksualną, która mnie motywuje - ale gdy jej brak, to nadal chcę sprawiać szczęście mojej Władczyni. Po prostu dlatego, że jest wspaniałą osobą, która niezmiernie szanuję. Pani podbiła mój umysł, więc klejnoty nie mają wiele do powiedzenia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz